Kwiatki szybko więdną, oko cieszą krótko a poza tym są dość uciążliwe w obsłudze. Dodatkowo Panna Młoda bywa na niektóre uczulona i kicha w ich obecności.
Wino natomiast może leżakować w naszym mieszkaniu i spokojnie czekać na Wasze odwiedziny, które będą znakomitym pretekstem do jego wspólnego skonsumowania.
Jeśli chodzi o nasz gust, to preferujemy wina czerwone i wytrawne :)
Jeśli nie chcecie przyczyniać się do degeneracji naszych wątróbek, możecie również zamienić kwiatki cięte na coś bardziej pożytecznego - karmę dla zwierzaczków (podwieziemy do schroniska) lub małe i proste w obsłudze kwiatki doniczkowe (wsadzimy do naszego mikro ogródka i będziemy cieszyć się nimi dłużej).
Bardzo dziękujemy za wyrozumiałość.
Listy prezentów ślubnych nie tworzymy. Jeśli macie życzenie wesprzeć nas finansowo w realizacji naszych większych i mniejszych marzeń - będziemy bardzo wdzięczni.


